Start » Katalog » KSIĄŻKI » DRAMAT »

9.99zł

Narty Ojca Świętego

Narty Ojca Świętego

Przygotowywana już do wystawienia sztuka Jerzego Pilcha dotyczy historii zarysowanej w jego
ostatniej powieści - domniemanego osiedlenia się w fikcyjnych Granatowych Górach
papieża, który przechodzi na emeryturę. Groteskowa opowieść doskonale opisuje
polską prowincję i jej życie, nie tylko duchowe.

RECENZJA:

"A to Polska właśnie!" - chce się wykrzyknąć po lekturze pierwszej sztuki
teatralnej Jerzego Pilcha, z księdzem-pijakiem, który jest zarazem wielkim
znawcą Biblii i motoryzacji, z intelektualistą, popadającym w obłęd, z paradą
przemocy, szemranych interesów i nieróbstwa, i wreszcie z niejednoznacznym,
poetyckim zakończeniem.

Mimo największej tajemnicy, po Granatowych Górach
szybko rozchodzi się niewiarygodna wieść, że z sekretną pielgrzymką przybędzie
do miasteczka papież! Ojciec Święty był tu w młodości na nartach i teraz
chciałby powrócić, a może nawet zamieszkać, gdy z powodu choroby zrezygnuje z
urzędu... Miejscowi notable - m.in. burmistrz, nauczyciel, właściciel masarni,
komendant policji - zastanawiają się, co to zmieni w ich życiu i w miasteczku.
Czy papież uporządkuje nasze życie? Czy jak "zamieszka 300 metrów od Krawalów,
on przestanie pić, a ona weźmie się do roboty?" Czy nastąpi gospodarcze
ożywienie, gdy masarnia zacznie produkować "papieskie kabanosy"? Czy jak inni,
papież będzie chciał oglądać w telewizji wiadomości? Czy żona burmistrza, Joanna
W Co Się Ubrać, będzie musiała nosić się na czarno, czy też będzie mogła założyć
czerwoną sukienkę, jak Raisa Gorbaczow w Watykanie? I co z prohibicją którą
zawsze ogłaszano na czas pielgrzymki? Tymczasem w miasteczku pojawia się oszust,
proponujący oryginalne papieskie narty sprzed lat za straszliwą cenę...

Rzecz została wysnuta z najnowszej powieści Pilcha "Miasto utrapienia", ale
stanowi osobną całość i zupełnie nową jakość. "Nie mówię, że dotykam tematu
papieskiego z jakiegoś obywatelsko-artystycznego obowiązku, choć nieobecność
tego tematu w dzisiejszej sztuce, zwłaszcza sztuce wysokiej, jest zdumiewająca.
Nie mam najmniejszej iluzji, że lukę te zapełniam, co więcej, nie chcę jej
zapełniać. Nie pytam o papieża. Pytam o ludzi. Nie zadaję pytania: co się dzieje
z papieżem? Zadaję pytanie: Co się dzieje z ludźmi? Co się dzieje z ludźmi, gdy
w poważny, mniej poważny, albo nawet w śmiertelnie poważny sposób zaczynają o
papieżu, o obecności papieża w ich życiu, myśleć?" - napisał autor we wstępie.

Brakowało takiego tekstu w naszej współczesnej literaturze i takiego dramatu
w dzisiejszym polskim teatrze, bezradnie kopiującym zachodnie wzory. Być może
dlatego, że wciąż do "papieskiej" tematyki nie mamy odpowiedniego dystansu.
"Zapewne moje luterskie korzenie dają mi w tym wypadku pewna pisarską swobodę.
Ale luterskie korzenie mają to do siebie, że nigdy nie dają beztroski" -
wyjaśnia Jerzy Pilch.

Recenzje
Wyszukiwarka
 
Wpisz nazwę przedmiotu.
Wyszukiwanie zaawansowane
Wydawnictwa
Login
Adres E-Mail:

Hasło:


Zapomniałeś hasła?
Nowe konto
Informacje o wydawnictwie
Inne produkty